- Autor:
- 61 wizyt
- 1 Komentarz
Google Music to narzędzie na wagę złota, przynajmniej w moim wypadku. To ogromny komfort gdy nie ma potrzeby przerzucania muzyki między urządzeniami z których korzystam. Pecet, laptop czy telefon komórkowy – muzyka zawsze w jednym miejscu – w pełni zsynchronizowana na każdym urządzeniu.
Prócz mnogiej ilości zalet tego muzycznego projektu od Google, posiada ono kilka wad. Muzyka dostępna on-line jest zarówno ogromną zaletą, ale także i wadą. Niestety przy aktualnych cenach mobilnego internetu, mało kto odważy się na słuchanie muzyki za pośrednictwem Google Music np. w swoim smartfonie, bo koszta tej operacji mogą być ogromne.
Na szczęście Gigant wyszedł na przeciw temu problemowi i umożliwił pobranie wysłanej muzyki. Teraz nie dość, że mamy muzykę w chmurze to jeszcze przenośny dysk dla ulubionych utworów muzycznych. Teraz już tylko pozostaje poczekać, kiedy Google uruchomi swój odpowiednik Dropbox ;-)
To jest taki trochą margines ACTA. Bo ACTA ma chronić posiadaczy praw. Tylko…
Testując otwartego na naszą polską rzeczywistość Deezera posłuchałem sobie płyty, która mi się spodobała. Postanowiłem wspomóc posiadaczy moimi dolarami, bo taka waluta tam obowiązuje. I tu się zaczęły schody:
Etap 1
Ja, naiwny ot tak sobie kliknąłem w „Buy” przez Amazon. Zalogowałem się, 1-click purchase i… w łagodniejszy sposób się dowiedziałem, że jestem z dzikiego kraju i jak chcę kupić w Polsce mp3 polskiej wokalistki, to muszę… wyemigrować do U.S.A.
Etap 2
Chwilowo się zraziłem, ale zachęcony na G+ do dalszych prób spróbowałem iTunes. Co prawda gryzie się strasznie z moim Linuksem, ale co tam. Twardy jestem w wydawaniu pieniędzy. Zainstalowałem i co? Napis na całe okienko (no, może na 1 linijkę, ale wyraźny):
Dostęp do muzyki w iTunes Store możliwy jest tylko w niektórych krajach.
W swojej pracy webdeweloperskiej miałem spory problem przy wyborze portali społecznościowych z którymi miałaby współpracować strona, czy też startup. Nie sposób przecież dodać kilkanaście społecznościówek z ich buttonami promującymi witrynę, gdyż zwyczajnie zostanie ona przytłumiona ich liczbą. Przyjrzyjmy się zyskom jakie profity możemy czerpać z najbardziej popularnych z pośród nich.
W zestawieniu tym skupie sie przede wszystkim na charakterystyce portali i ich społeczności, które mają wpływ na rodzaj współpracy z nimi.
Ostatnie wpisy to tylko ciągłe informacje o ACTA, myślę że niewiele się zmieni przez najbliższe dni gdyż ciągłe wydarzenia związane z tym kontrowersyjnym wydarzeniem, nie mogą powodować obojętnej postawy ;-)
Niemniej dzisiaj o drobnych zmianach na blogu. Często pragnę podzielić się z wami materiałem, który sam w sobie jest dość oczywisty i nie wymaga zbędnych komentarzy czy analiz. Niestety często zmuszony jestem z niego zrezygnować, gdyż wpis w postaci trzech zdań wydaje się być mało merytoryczny by atakować Wasze czytniki RSS.
W tym wypadku świetnym rozwiązaniem wydaje się być tzw. potocznie miniblog, czyli wpisy ale w formie kilku rzeczowych zdań – które zawierają najważniejsze informacje i drobny komentarz z naszej strony. W ramach bloga, tą sekcję nazwaliśmy Szybko i na temat. Znajdziecie ją w prawej części strony między tytularnym sponsorem a ostatnimi wpisami.
Mam nadzieję, że pomysł przypadnie wam do gustu.
Od kilku dni toczy się batalia o porozumienie ACTA. W pierwszym odruchu chciałem napisać „debata”, ale do debaty trzeba co najmniej dwóch stron. W tym przypadku z jednej strony mamy spontaniczną akcję, a z drugiej zachowanie rządu, które nazwałbym dziwne.
Czy protesty są słuszne? Na pewno. Chociażby ze względu na sposób procedowania porozumienia. Po cichu, wręcz chyłkiem. Po pseudo konsultacjach ze środowiskami, które reprezentują tylko jedno stanowisko, bo ACTA z założenia mają chronić ich interesy.
- Autor:
- 44 wizyt
- 2 Komentarzy
Zapewne wielu z Was widząc różnego rodzaju dema ciekawych efektów CSS3, chciało przygotować własne logo, czy bardziej urozmaicony baner. Zapewne wielu z Was chciało pobawić się literkami i zrobić z nich jakieś obramowanie, czy też wygiąć napis w łuk. Wasze prośby zostały wysłuchane i z pomocą biegnie Arctext.js
Efekty, które możemy uzyskać dzięki Arctext.js opierają sie na CSS3 otraz na jQuery (jest to wtyczka do tej biblioteki JavaScript). Jak można zobaczyć w demonstracji, daje spore pole do pipisu – okrągłe tekstowe obramowania, tekst wygięty w łuk, czy pofalowane frazy to zapewne tylko niektóre mozliwe do uzyskania efekty.
Za sprawą jQuery możemy także dodać do tego efekty świetną płynną animację, która powali każdego odwiedzającego nasza witrynę. Szczerze polecam – przetestujcie i Wy :)
- Autor:
- 2 324 wizyt
- 1 Komentarz
Echa protestów w sprawie ACTA nie milkną. Mimo całej rzeszy przeciwników tego porozumienia, które może spowodować ocenzurowanie rynku internetowego, są też tacy, którzy inicjatywę podpisania ACTA popierają. Jedną z tych osób jest Zbigniew Hołdys, potocznie na Twitterze zwany Zbigniew „Hold This” Hołdys.
Skąd ta ksywka? Zaczęło się od tego, że p. Hołdys, banował każdego użytkownika Twittera, którego zdanie nie było po drodze jemu. Obserwując całą sytuację, wyglądało to dość komicznie.
Niemniej, tym razem p. Hołdys naraził się przeciwnikom ACTA ponownie, popierając owy projekt. Złośliwi wytykają Hołdysowi hipokryzję, przypominając sytuacje z przed lat, kiedy to okazało się, że sam korzysta z pirackiego oprogramowania. Pojawiają się memy, a także wszelkie formy bojkotu jego twórczości. Całą sprawę podchwyciła społeczność serwisu Wykop.pl
- Autor:
- 243 wizyt
- 0 Komentarzy
Sieć wrze, wszystko za sprawą kontrowersyjnego porozumienia nazwanego ACTA. Niestety, prawdopodobnie dojdzie do podpisania tego porozumienia przez przedstawicieli naszego kraju, które w skutkach może ograniczyć wolność w świecie internetu. Internauci nie pozostają bierni – pragną okazać swój sprzeciw.
Na łamach Antyweb, pojawił się apel do wszystkich webmasterów by dołączyli do popularnego Blackout’u, który potrwa przez cały dzień (23.01.2012). We wszystkich serwisach, które dołączyły do protestu pojawi się jednorazowy komunikat przedstawiający zagrożenia związane z ACTA, a między godziną 19-20 – wszystkie serwisy przekierują ruch na stronę poświęconą właśnie powyższemu porozumieniu.
Do protestu dołączyły się takie serwisy jak: Joemonster, Antyweb, Kwejk, Demotywatory czy Wykop. Oczywiście także cała rzesza innych, nieco mniejszych serwisów. Ja także postanowiłem przyłączyć się do akcji i co ważne każdy z Was, także może dołączyć – poprzez umieszczenie odpowiednich kodów w w treści swojej witryny. Całkowita instrukcję znajdziecie na łamach Antyweb. Zatrzymajmy ACTA.
W weekend przygotowywaliśmy materiał zdjęciowy do artykułu, w którym zestawiliśmy ze sobą trzy popularne modele smartfonów. Całość odbywała się w prowizorycznie zorganizowanym studio i wyszła chyba nie najgorzej. Materiału foto jest sporo do obrobienia, jednak efekt docelowy z pewnością będzie tego warty. Przypomnę, że porównamy trzy najpopularniejsze modele smartfonów w zupełnie subiektywny sposób :-)
A teraz moje pierwsze zabawy z After Effects, muszę przyznać, że program to przerażająca kobyła i zanim mi się uda ją ogarnąć w minimalnym zakresie – z pewnością prędzej się zestarzeje. Dołączam powyżej demówkę, która powstała przy pomocy @bartoola :-)
- Autor:
- 110 wizyt
- 0 Komentarzy
Dosłownie przed chwilą, na konferencji prasowej – minister ds cyfryzacji potwierdził informację, że ACTA zostanie 26 stycznia podpisana. Dla mnie to wiadomość szokująca, gdyż opór społeczny jest potężny. Czy społeczność internetowa zgotuje małe piekiełko? Czy będziemy mieli do czynienia z pierwszą rewoltą w świecie polskiego internetu?
Zanim jednak dokument zostanie podpisane, będzie poddany on konsultacji opinii publicznej. Teraz? Teraz drogi Panie Boni to musztarda po obiedzie. Dziwie się także, że Premier do którego żywiłem personalny szacunek, nie zabrał głosu w dyskusji.
Mamy świadomość różnych niejasności związanych z debatą o umowie ACTA. W opiniach pojawiają się zdania, które podważają ten dokument, ale podważają one kwestie zawarte w dokumencie SOPA, np. blokowanie stron. Mając świadomość niejasności i wątpliwości od przyszłego tygodnia zaczniemy kolejną fazę konsultacji i wyjaśniania ACTA artykuł po artykule, tak by wyjaśnić i powiedzieć, że żaden art. nie wymaga zmian w prawie polskim.
Jestem rozgoryczony całą sytuacją i mam ogromną nadzieje, że to nie koniec. Rozumiem, że niestety rząd nie może pozwolić sobie na szantaż, ale nie może też robić na przekór społeczeństwu. Potrzebny jest złoty środek a nie jest nim z pewnością podpisanie ACTA. Jestem przekonany, że cichego przyzwolenia na ACTA wśród społeczności internetowej nie będzie. Viva la revolution!

