To jest taki trochą margines ACTA. Bo ACTA ma chronić posiadaczy praw. Tylko…
Testując otwartego na naszą polską rzeczywistość Deezera posłuchałem sobie płyty, która mi się spodobała. Postanowiłem wspomóc posiadaczy moimi dolarami, bo taka waluta tam obowiązuje. I tu się zaczęły schody:
Etap 1
Ja, naiwny ot tak sobie kliknąłem w „Buy” przez Amazon. Zalogowałem się, 1-click purchase i… w łagodniejszy sposób się dowiedziałem, że jestem z dzikiego kraju i jak chcę kupić w Polsce mp3 polskiej wokalistki, to muszę… wyemigrować do U.S.A.
Etap 2
Chwilowo się zraziłem, ale zachęcony na G+ do dalszych prób spróbowałem iTunes. Co prawda gryzie się strasznie z moim Linuksem, ale co tam. Twardy jestem w wydawaniu pieniędzy. Zainstalowałem i co? Napis na całe okienko (no, może na 1 linijkę, ale wyraźny):
Dostęp do muzyki w iTunes Store możliwy jest tylko w niektórych krajach.
Od kilku dni toczy się batalia o porozumienie ACTA. W pierwszym odruchu chciałem napisać „debata”, ale do debaty trzeba co najmniej dwóch stron. W tym przypadku z jednej strony mamy spontaniczną akcję, a z drugiej zachowanie rządu, które nazwałbym dziwne.
Czy protesty są słuszne? Na pewno. Chociażby ze względu na sposób procedowania porozumienia. Po cichu, wręcz chyłkiem. Po pseudo konsultacjach ze środowiskami, które reprezentują tylko jedno stanowisko, bo ACTA z założenia mają chronić ich interesy.
Kiedy piszę te słowa nowy Gmail nie jest jeszcze dostępny i nie wiem, kiedy będzie, ale trzeba się podzielić swoimi wrażeniami na gorąco.
Przede wszystkim nowy Gmail już miał swój przedsmak w postaci dwóch skórek do starego, znanego już wyglądu. Były to jednak nadal skórki, które nie wnosiły nic nowego do działania samej aplikacji. Jednocześnie nowy wygląd w swojej podstawowej wersji (tak, nowy Gmail też ma skórki) nawiązuje do pozostałych produktów Google, które to po kolei dostają nowe wersje z nowym wyglądem. Raczej podobnym.
Budując galerię fotografii, bądź jakąkolwiek inną stronę, na której mamy do wykonania miniatury, reklamy czy przyciski, na których powinny znajdować się jakiekolwiek informacje, jak dane autora zdjęcia czy cena dość często chcemy, żeby takie elementy były dynamiczne. Powinny się pojawiać bądź znikać po najechaniu myszką. Jest to dość ciekawe urozmaicenie i wizualną atrakcyjność serwisu.
Takie rozwiązanie, oparte o jQuery oferuje Sam Dunn na swojej stronie. Pliki do pobrania i demo znajdują się w poniższym linku.
Rozwijany panel logowania na stronie jest dość dobrą opcją dla urozmaicenia swojego designu. Oczywiście napisanie takiego skryptu wymaga nieco znajomości Javascript, jednak w internecie można znaleźć ciekawa i bezpłatne rozwiązania. Niedawno natknąłem się na gotowe rozwiązanie od http://web-kreation.com.
Skrypt wymaga jQuery, które można pobrać z jquery.com.
Oczywiście szablon należy dostosować do własnych potrzeb oraz wykorzystać również do innych zastosowań, nie tylko jako panel logowania.
Skrypt do pobrania ze strony demo:
