Czym jest model współpracy SaaS? Według definicji Software as a Service czyli nic innego jak dzierżawa oprogramowania. Taki model współpracy ma ogromne zalety, przede wszystkim osoba kupując oprogramowanie oparte o ten model współpracy nie ma żadnych zmartwień – przynajmniej jeżeli chodzi o aspekty techniczne.
Całość leży po stronie producenta oprogramowania, a naszym jedynym zadaniem jest kontaktowanie się z nim za pomocą obsługi technicznej. Do minusów trzeba doliczyć oczywiście miesięczny abonament, który należy producentowi zapłacić.
Jak właściwie funkcjonuje i jakie są główne cechy tego modelu? Zapraszam do zapoznania się z infografiką.
Dobra wiadomość dla wszystkich fanów portalu społecznościowego Google Plus. Pojawiła się ciekawa aplikacja obsługująca ten serwis za pomocą aplikacji desktopowej.
Aplikacja przystosowana jest dla posiadaczy systemu operacyjnego Windows 7 i działa jako widget umieszczany na pulpicie. Stylistyka pozostawia wiele do życzenia, jednak nie ma co marudzić – aplikacja jest dostępna za darmo. Pobiera ona dynamicznie wszelkie dodane treści ze strumienia wszystkich znajomych z kręgów. Polecam zatwardziałym fanom G+ :)
Specyfikacja CSS3 i HTML5 daje ogromne możliwości, jeżeli chodzi o wykorzystanie wszelkich efektów, które w poprzednich specyfikacjach były możliwe do osiągnięcia tylko i wyłącznie przy użyciu programu graficznego.
Chciałbym zaprezentować Wam bardzo atrakcyjne przyciski, które korzystają ze specyfikacji CSS3 i co ciekawe korzystające z ikon. Nie będzie nam potrzebna żadna zewnętrzna grafika, wystarczy deklaracja wykorzystania konkretnej ikony. Dla każdej przeglądarki stylistyka ikon będzie nieco inna, ale nie na tyle by ich wygląd nie był tożsamy. Poniżej grafika wykorzystania tych samych ikon dla różnych przeglądarek, sami zobaczcie, że wizualnie praktycznie nie ma żadnych różnic.
Ponad dwa tygodnie temu miałem zagwozdkę ze względu na ogromny spadek oglądalności bloga. Okazało się po krótkiej analizie, że cały ruch z wyszukiwarek, który stanowił spory odsetek odwiedzin dziennych – zamarł. Wyglądało na filtr, ale na wszystkie frazy? Do wszystkiego okazało się, że miałem włamanie przez dziurawą bibliotekę TimThumb a użytkownicy wchodzący na blog otrzymywali komunikat o potencjalnym zagrożeniu. Po usunięciu wszelkich zainfekowanych plików i aktualizacji dziur ruch z wyszukiwarek nie wracał.
Dziś Google Analytics pokazał nad wyraz zwiększony ruch na blogu. Okazało się, że wróciłem do łask wielkiego Googla. Co ciekawe, nie osiągnałem pozycji na wybrane frazy jak z przed infekcji tylko… jeszcze wyższe (!). Nie ukrywam, że to bardzo pozytywna wiadomość dla mnie – martwi mnie jednak fakt, że nie do końca znam przyczyny tych spadków. Zakładam, że Google przesunął całość wyników z mojego bloga w dół ze względu na potencjalne zagrożenie i dość długo trwało mu zaktualizowanie tej informacji, że serwis zagrożenia nie generuje.
Zawsze byłem sceptycznie nastawiony do kupowania gotowych szablonów. Uważałem, że lepiej takowy przygotować samemu, nadając mu unikalny charakter dodatkowo ceny w serwisach pośredniczących w sprzedaży szablonów miały wygórowane ceny. Przy ostatnim projekcie niestety zabrakło czasu i nie było wyjścia – musiałem prędko nabyć gotowca.
Przeglądałem ofertę popularnego Templatemonster.com, niestety cey odstraszały – za porządny szablon, nie przygotowany pod żadną platformę CMS – ot czysty HTML – wydać trzeba by było około 60$ minimun. Oczywiście można było znaleźć także tańsze, jednak ich poziom pozostawiał wiele do życzenia.
Social Media są obecne w naszym codziennym życiu. Ludzie dzielą się na nich swoimi spostrzeżeniami, opiniami czy nawet umieszczają mniej lub bardziej kontrowersyjne zdjęcia. Czy takie informacje mogą się przydać przyszłemu pracodawcy? Odpowiedź jest oczywista: tak.
CareerEnlightenment w swojej infografice twierdzi, że 86% pracodawców korzysta z popularnych portalów społecznościowych w celu sprawdzenia potencjalnego pracownika. Co ciekawe w zestawieniu aktualnych statystyk do poprzedniego roku – odnotowany został wzrost tego zjawiska o 6%.
Google testuje nowy wygląd swojego najpopularniejszego produktu – wyszukiwarki. Na czym polega nowość? Otóż po prawej stronie wyników wyszukiwania pojawia się box z lupką która uaktywnia podgląd w całej prawej części okna (patrz dołączony obrazek). W aktualnej wersji podgląd strony był także możliwoy po wybraniu ikony lupy przy nazwie strony. Nowa aranżacja jest z pewnością bardziej przyjemna dla oka.
Jak uaktywnić u siebie nowy interfejs Google? Serwis TNW opublikował krótki tutorial dla każdej z trzech najpopularniejszych przeglądarek internetowych. Dla posiadaczy Firefox sprawa jest bardzo prosta:
Serwis Cat Napoleon, o którym niedawno wspominalem przygotował bardzo drobiazgową analizę fanów na portalu Facebook najpopularniejszych polskich marek.
Badaniom zostały poddane 10 najpopularniejszych serwisów w kilkunastu kategoriach tematycznych. Głównym wyznacznikiem pozycji w rankingu jest ilość fanów. To jednak nie jedyna informacja jaką za pomocą serwisu uzyskamy. Dowiemy się między innymi o procentowym dziennym przyroście lub spadku fanów czy poznamy rzeczywisty procent fanów, którzy są aktywni w ramach dopisania się do ulubionego serwisu czy też marki.
Nie wiem jak to się stało, że przegapiłem fakt, że Angry Birds dostępne są na przeglądarkę w całości przygotowane w HTML5. Na niedzielne popołudnie to obowiązkowa pozycja dla każdego webmastera. Świetna forma relaksu i rozrywki. Developerzy dostępną grę zoptymalizowali tylko pod Chrome, jednak z moich testów wynika, że posiadacze przeglądarki Firefox także będą mogli pograć z tym, że niestety bez wzorowej płynności. Polecam :)
Z ankiety zamieszczonej przez Laptop Magazine, można wyciągnąć bardzo ciekawe wnioski. Połowa rodziców a dokładnie 55% korzysta z portalu społecznościowego tylko po to by móc szpiegować swoje dzieci. Dodatkowe 5% deklaruje chęć kontrolowania aktywności swojej pociechy, jeśli tylko ktoś nauczy ich obsługi tego popularnego serwisu. Taktyka rodziców polega głównie na śledzeniu wpisów, natomiast ci sprytniejsi przeglądają tablice jak i zdjęcia, które zostały otagowane imieniem ich dziecka.

