Aktualnie najlepszym rozwiązaniem dla polskich użytkowników, poszukując muzyki w chmurze jest moim zdaniem zdecydowanie Deezer. Wcale jednak to nie znaczy, że sytuacja się nie zmieni w najbliższym czasie. Otóż konkurencje ma mocną, ale jeszcze nie na naszym rynku. Tendencje tą zdecydowanie mógłby zmienić Spotify, niestety w najbliższym czasie nie zamierza on pojawić się w naszym kraju.
Jeśli nie projekt zza granicy, to może rodzimy produkt powalczy o użytkowników? Wszystko na to wskazuje, rośnie nam serwis Muzo.pl, za którym kryje się spory kapitał i potencjał, niestety aktualnie dopiero raczkuje. Oczywiście kibicuje temu projektowi, a to że kierowany jest lokalnie ma swoje ogromne zalety, chociażby ceny dostępu do muzyki, które są zdecydowanie niższe niż u konkurencji.
Facebook nie próżnuje w rozwoju swojego portalu społecznościowego. Właśnie pojawiła się nowa funkcjonalność, za pomocą której możecie posłuchać swojego ulubionego artysty muzycznego, za pośrednictwem samego fejsbuka. Wszystko za sprawą nowego przycisku, który pojawił się na wszelkich fanpejdżach, związanych z wykonawcami muzycznymi.
Przycisk zlokalizowany jest tuż pod głównym zdjęciem, tuż koło przycisku Lubię to. Po jego wybraniu uruchomiona zostanie aplikacja, z której wcześniej korzystałeś (lub integrowałeś ją z Facebookiem). W moim przypadku uruchomiony został Deezer.
Taka była moja pierwsza myśl, po zetknięciu się z Muzo.pl. Można śmiało powiedzieć, że jest on polską odpowiedzią na ostatnio bardzo popularne serwisy muzyczne, oferujące dostęp do wielkich zasobów muzyki za niewielkie pieniądze jak Spotify czy Deezer, o których dużo pisałem na blogu.
Czy jednak nasz rodzimy produkt, w postaci serwisu Muzo może stanowić konkurencję dla dwóch popularnych serwisów muzycznych, które ustawiły rynek? Jak właściwie spisuje się aplikacja, jak wyglądają zasoby muzyczne i w końcu czy ceny dostępu do muzyki są atrakcyjne w porównaniu do konkurencji?
Cholernie popularny odtwarzacz muzyki z ogromnymi zasobami, jutro będzie miał swoją premierę u naszych zachodnich sąsiadów. Dostęp do płatnej usługi będzie kosztował całe 9.99 Euro. Niemiecki rynek to łakomy kąsek dla twórców Spotify, gdyż jest to trzeci, największy rynek muzyczny na świecie tuż za USA i Japonią.
Nasz kraj ani łakomym kąskiem, ani z pewnością ZAIKS nie pomaga. Ciekawe czy i ewentualnie kiedy doczekamy się tego kapitalnego narzędzia u nas? Oby nie kazali nam długo czekać, gdyż po wykupieniu jednego miesiąca płatnej subskrypcji na Deezerze, będę zmuszony zrezygnować. Czarę goryczy przelał brak Led Zeppelin w (ponoć) ogromnych zasobach muzycznych Deezer.
Serwis Pinterest, ostatnio cieszy się ogromną popularnością, tworząc w internecie nowy trend. W naszym kraju, powstała wierna kopia serwisu, o nazwie zszywka.pl, przygotowana przez twórców popularnej wśród kobiet, szafa.pl.
Główną cechą rozpoznawczą dla Pinterest, jest układ strony prezentujący zdjęcia z krótkimi komentarzami. Moim skromnym zdaniem jest on kompletnie nieczytelny, nie potrafię się w nim odnaleźć mając przed oczami taką ogromną ilość informacji. Niemniej jestem chyba odosobniony w tej opinii, gdyż w jakiś sposób serwis musiał zyskać przychylność użytkowników.
Gdyby Spotify było dostępne w naszym kraju z pewnością porzuciłbym, jednak nie do końca dopracowany Deezer. Pomimo pojawienia się plotek pod koniec zeszłego roku o prawdopodobnym pojawieniu się tej popularnej usługi w naszym kraju, niestety wszelkie wątpliwości rozwiał Grzegorz Marczak.
Wszystkim polskim fanom Spotify, pozostaje cierpliwie czekać a pozostali użytkownicy, korzystający z tego narzędzie za pomocą smartfonów iPhone, mają powody do radości. Spotify zwiększa jakość odtwarzanej muzyki na tych urządzeniach do 320kbps.
Nieubłaganie zbliża się termin końca darmowej subskrypcji na Deezerze, więc zanim podejmę jakiekolwiek decyzje – kilka słów o samym produkcie, z punktu widzenia użytkownika.W jednym zdaniu można rzec, że to świetne narzędzie, niestety nie pozbawione wad.
Nie wiem gdzie się uchowałem, że serwisy typu Deezer, Grooveshark czy Spotify odkryłem dopiero teraz. Po wstępnej selekcji zdecydowałem się gruntowne przetestować Deezer, dlaczego? Otóż ze względu na bardzo wygodny interfejs (Grooveshark w tym aspekcie wypada blado) i przez odsłuchiwanie muzyki bez konieczności użycia dodatkowych desktopowych aplikacji (Spotify wymaga instalacji klienta, do złudzenia przypominający iTunes).
