By uzyskać dostęp do portalu społecznościowego Google+ należało zostać zaproszonym przez osobę, która posiada tam konto. Zapraszający musiał wpisać adresy e-mail osób, które chciał zaprosić i dopiero po tym etapie był generowany link rejestracyjny. Nie ukrywam, że było to dość uciążliwe kiedy wysyłałem wam zaproszenia na masową skalę ;)
Aktualnie Gigant uprościł całą procedurę, wystarczy podać wygenerowany na swoim profilu Google+ link, po kliknięciu którego osoba zapraszana uzyska dostęp do portalu. Link obłożony jest ograniczeniem 150 sztuk zaproszeń. Jeżeli jeszcze ktoś z Was nie posiadam konta w Google+ proszę o sygnał w komentarzu.
No i chyba stało się. Zupełnie przez przypadek zobaczyłem w serwisie G+ panel do zapraszania znajomych (zobaczcie na miniaturce). Bardzo mocno mnie to zdziwiło, więc od razu spróbowałem wykorzystać dodatkową funkcjonalność. Okazało się, że osoba do której wysłałem zaproszenie od razu je otrzymała i mogła bez przeszkód się zarejestrować!
Wygląda na to, że w końcu bez przeszkód można wysyłać zaproszenia nie martwiąc się o kaprysy Googla – czy udostępni mi formularz rejestracyjny czy nie.
Wszyscy, którzy nie mają zaproszenia – zapraszam do polubienia bloga w serwisie Facebook pod adresem: http://facebook.com/lubik.info. Ci którzy otrzymywali zaproszenia ode mnie a nie udało im się zarejestrować niech dodadzą na FB info w komentarzu, że chcą otrzymać zaproszenie ponownie :)
Jak z pewnością wiecie, konkurent Facebooka dostępny jest dla testerów od niedługiego czasu. Części z was udało się dostać do serwisu za pomocą zaproszeń, które rozsyłałem na przestrzeni ostatnich dni (jeżeli ktoś dalej poszukuje zaproszenia, to z przyjemnością się podzielę). Niestety pomimo zaproszeń nie zawsze Google udostępnia formularz rejestracyjny – trzeba próbować. Ponoć należy być zalogowany do konta Google i wówczas spróbować kliknąć w zaproszenie.
Właśnie otrzymałem zaproszenie do serwisu społecznościowego Google+. Wszystko wydaje się być bardzo surowe i minimalistyczne. Pierwsze wrażenia z obsługi – nie wydaje się być to skomplikowane – gdyż ideowo opiera się o Facebooka. Subiektywna recenzja jak tylko przeklikam się przez wszystko.
Tym samym chętnie wyśle zaproszenia wszystkim czytelnikom lubik.info, którzy polubią lubik.info na Facebooku i dopiszą swój adres email tutaj. Trzeba się promować, a co ;)
